środa, 23 stycznia 2013

DZIEŃ BABCI I DZIADKA



SIADŁY BABCIE NA ŁAWECZCE,
                POROZMAWIAĆ CHCĄ TROSZECZKĘ.

                Och kochana, kochanieńka,
                Straszny ból mnie czasem nęka.
                Tylko czasem, kłopot mały,
                Krzyż mnie boli przez dzień cały.
                               To na pewno rwa kulszowa,
                                A mnie – ciągle boli głowa.
                               I te oczy podpuchnięte.
                               A czy widzisz moje ręce?
                Każdy palec w inną stron,
                Przez reumatyzm pokręcone.
                Licytują, narzekają,
                Jedna drugiej nie słuchają.
                               Gdy ciśnienie podskoczyło,
                                Gdy  przestało już być miło,
                                By nie kłócić się babeczki,
                                Wzięły temat z innej beczki.

               Gdybyś wnuka mego znała,
                Pewnie byś go pokochała.
                W całej klasie najmądrzejszy
                 I do tego najgrzeczniejszy.
                                A mój Jacuś mi powiedział,
                                Że twój prymus w kącie siedział.
                                Na dziewczynki z okna pluje,
                                I z historii złapał dwóję.
                Zaraz zdarzy się nieszczęście,
                Już się Babci broda trzęsie.
                Babciu!  Babciu!                     
                Bartek z Jackiem podbiegają,
                Uśmiech Babciom przywracają.
                               Do widzenia kochaniutka,
                                Do widzenia, pa, do jutra.
                                Jutro przyjdą na ławeczkę,
                                By posprzeczać się troszeczkę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz