Mam pytanie, dla tych wszystkich, którzy co roku, z dobrego serca i chęci
pomocy innym, wspomagają WOŚP, dla tych, którzy godzą się, by dzieciaki (pełne
dobrych chęci) zbierały pieniądze do puszek przed kościołami, czy nie obawiacie
się, że za rok (albo za lat kilka), gdy już temat zabijania starców się
osłucha, gdy już „autorytety” przekonają, że zarżnięcie kogoś jest formą
pomocy dla niego, to Jerzy Owsiak nie zacznie zbierać na sprzęt konieczny do
eutanazji? I ze za lat kilka czerwone serduszka nie zmienią się w czerwone kościotrupki, które
symbolizować będą ludzi, których zlikwidowano za sprawą tej akcji? Nie wiem,
czy tak będzie, ale na wszelki wypadek akcji Owsiaka wspierać nie będę. Nie mam
ochoty uczestniczyć w działaniach kogoś, kto promuje likwidacje staruszków.. „
– napisał katolicki publicysta Tomasz Terlikowski na stronie
Frondy.
To ja panu, panie
pseudo świętoszku, odpowiem. Mój mąż ma 71 lat,
jest po dwu wylewach, ma chore serce, zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa,
duże zmiany w stawie barkowym i jak Pan myśli, czy NFZ dba o to by żyło mu się w z g l ę d n i e dobrze( czyli z umiarkowanym bólem), czy dba
o to by nie nastąpił nowy wylew? NIE!!! Za większość leków ratujących jego życie płacimy
100% (koszt ten wynosi miesięcznie ponad 400 zł.).Ja mam już też swoje lata i na
pewno nie będę zdrowsza, jak dojdzie kiedyś moje leczenie, będziemy musieli umrzeć, zabraknie pieniędzy
na życie. W takiej sytuacji a nawet jeszcze gorszej jest wielu starych ludzi i
jak pan myśli czy to właśnie nie jest, cytując pana, dożynanie starych i
schorowanych. TAK!!! Ale robi to się z miną świętoszków i do
tego bardzo tępym nożem. Atakuje pan Pana Owsiaka ponieważ miał odwagę pokazać
prawdę i wstawić się za tymi, których tacy jak pan mają w gębie ale nie w sercu.
Życzę panu dużo zdrowia i oby nie musiał pan kiedyś ze łzami w oczach prosić o
lek przeciw bólowy.
Do wszystkich starych i schorowanym apeluję aby idąc do
lekarza czy kościoła,zróbcie to co sugeruje pan Terlikowski, przyklejali sobie czerwone kościotrupy. Życzę
Państwu jak najwięcej Jurków Owsiaków a jak najmniej Tomaszów Terlikowskich.
A Panu Panie Jurku kłaniam się nisko i bardzo,
bardzo dziękuję J
Sie – ma, echem znów do Nieba leci.
Sie – ma, to nadzieja
jest dla D Z I E C I.
Mały Anioł smacznie spał,
Gdy mu brat
szturchańca dał.
- Obudź
się - t r a - t a - t a..,
Słyszysz? To „Orkiestra Wielka” gra.
- Łuki
szczęścia napinajmy,
Strzałą serca otwierajmy .
Niech
na Z i e m i ę strzały
lecą,
Niech N
A D Z I E J Ę niosą DZIECIOM.
Jedna strzała
tor z m y l
i ł a,
Od k o ś c i o ł a się o d b i
ł a.
N i c t o - mówi smutno
BÓG.
Poszukajcie i n n y
c h dróg.
A wieczorem - trud skończony,
U stóp Boga łuk złożony.
Bóg ukradkiem łzę ociera,
Duma piersi Mu rozpiera.
S i e – m a !!!
Dziś do Jurka - Woła BÓG,
Za rok proszę, ZNÓW TO ZRÓB.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz