W Rosji przeprowadzono badania, które wykazały, że gałązka jodły syberyjskiej umieszczona w szpitalnej sali spowodowała zmniejszenie o połowę liczby zarazków w powietrzu. I nad tym trzeba pochylić głowę i zacząć myśleć o drzewie, jak o prawdziwym ludzkim przyjacielu.
Przytul się do drzewa!
Spróbuj i ty.
Jeśli jesteś spięta i obolała ze stresu udaj się do lasu, albo chociażby do parku. Dotykając drzew różnych gatunków, dokładnie obserwuj swoje odczucia. Zdziwisz się bardzo, ale okaże się, że przy niektórych drzewach poczujesz się wyraźnie pobudzona, rozdrażnienia, a przebywanie wśród innych przyniesie ci przyjemne ukojenie. Zwróć także uwagę na swój oddech - jego głębokość i częstotliwość. Dobrze wybrane drzewo może go uregulować. Jeśli już znajdziesz to najwłaściwsze dla siebie i twój wybór jest prawidłowy, po kilkunastu minutach powinny ustąpić np. bóle pleców, głowy, dolegliwości żołądkowe. Pamiętaj jednak, że na wyciszenie wielkich emocji będziesz musiała poczekać nawet godzinę.
Bywa, że likwidowanie czy łagodzenie innych problemów zdrowotnych wymaga o wiele więcej czasu. Nie zrażaj się jednak, gdy po kilku tygodniach nie nastąpi radykalna poprawa. Specjaliści od drzewolecznictwa twierdzą, że terapia ta jest przeznaczona przede wszystkim dla ludzi wytrwałych. Warto również stosować ją profilaktycznie i jak najczęściej spacerować wśród drzew, zwłaszcza wiosną i latem. W tym bowiem okresie lecznicza siła drzew jest największa.
Na spacer do lasu nigdy nie szkoda czasu.
To prawda. Jeśli w twoim otoczeniu rosną buki lub brzozy masz szansę skutecznie się odstresować.. Te drzewa bowiem działają kojąco na potargane stresem emocje, a nawet łagodzą ból głowy, łagodzą stany depresyjne, pomagają pozbyć się złości, strachu i gniewu. Sok brzozowy bogaty w sole mineralne, potas, magnez, wapń i witaminy z grupy B oczyszcza organizm, wspomaga leczenie chorób dróg moczowych, wątroby, płuc i nadczynności tarczycy.Jeśli obok ciebie rosną poczciwe dęby, to codziennie przez kilkanaście minut dotykaj jego pnia. Jak przekonują specjaliści, kuracja taka przydaje się przy osłabieniu organizmu.. Dąb pobudza do pracy naczynia limfatyczne i krążenie krwi. Wywar z jego kory leczy choroby skórne, a stosowany do nasiadówek łagodzi stany zapalne narządów rodnych.
Nasza piękna jarzębina działa mobilizująco i pozwala pozbyć się nałogów. Zawiera dużo witaminy C (prawie tyle co owoce cytrusowe), cukrów, kwasów organicznych, pektyn i składników mineralnych.
Związki czynne zawarte w jarzębinie działają moczopędnie, przeciwzapalnie, przeciwszkorbutowo, rozwalniająco i ściągająco, co jest korzystne w nieżytach żołądka, dwunastnicy i jelita cienkiego. Stosowana zewnętrznie (do nacierania ) łagodzi bóle mięśniowe i stany reumatyczne.
Związki czynne zawarte w jarzębinie działają moczopędnie, przeciwzapalnie, przeciwszkorbutowo, rozwalniająco i ściągająco, co jest korzystne w nieżytach żołądka, dwunastnicy i jelita cienkiego. Stosowana zewnętrznie (do nacierania ) łagodzi bóle mięśniowe i stany reumatyczne.
Natomiast zwykła sosna, to nie tylko nasza zwykła znajoma z lasu. Nasze babcie powiedziałyby o niej, że jest drzewem „dobrym", wpływa korzystnie na nasze zdrowie i samopoczucie. Oczyszcza płuca i dostarcza im tlenu, regeneruje organizm człowieka. Wydziela olejki eteryczne o właściwościach grzybobójczych i bakteriobójczych, co powoduje, że pod względem mikrobiologicznym las sosnowy jest czysty, wolny od chorobotwórczych organizmów. Nie przypadkiem w lasach sosnowych od lat są lokalizowane sanatoria. Np. jedno z najstarszych sanatoriów przeciwgruźliczych, w Otwocku pod Warszawą.
Tak samo jodła. Od wieków traktowano ją jako symbol mocy. Łagodzi silne emocje, reguluje pracę układu oddechowego i układu pokarmowego (dobra zwłaszcza dla wrzodowców). Z jej drewna, igieł i żywicy otrzymuje się ekstrakty do lekarstw przeciw schorzeniom reumatycznym i artretycznym. Nasiadówka w wodzie z wygotowanych gałęzi pomaga w stanach zapalnych pęcherza i przy upławach.
Tak samo jodła. Od wieków traktowano ją jako symbol mocy. Łagodzi silne emocje, reguluje pracę układu oddechowego i układu pokarmowego (dobra zwłaszcza dla wrzodowców). Z jej drewna, igieł i żywicy otrzymuje się ekstrakty do lekarstw przeciw schorzeniom reumatycznym i artretycznym. Nasiadówka w wodzie z wygotowanych gałęzi pomaga w stanach zapalnych pęcherza i przy upławach.
A jak myślicie? Dlaczego kasztany tak lubią dzieci? Może trudno skojarzyć, ale kasztanowiec przywraca dobre samopoczucie i wiarę w siebie. Kora wykorzystywana jest do wytwarzania maści leczących hemoroidy. Jego właściwości uszczelniające naczynia krwionośne wykorzystuje przemysł kosmetyczny do produkcji kremów na „pajączki". Herbata z kwiatów kasztanowca leczy kaszel i wzmacnia tkanki mięśniowe.
Z Internetu
PAMIĘTAJ! LAS TO ZDROWIE - NIE RÓB Z NIEGO ŚMIETNIKA.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz